Szczątki chwil składają się w całość.

Zima w mieście, ja znowu wstaje zbyt wcześnie.
Wiem, że jest we mnie zamarznięte serce.
Przepływa przez nie wiecznie to samo,
pompuje w żyłach krew-zimną jak ciekły azot.
‎„ Pozwól naprawić mi to co we mnie zepsutea będę Twoja kiedy tylko pokonam smutek”.

‎„ Pozwól naprawić mi to co we mnie zepsute
a będę Twoja kiedy tylko pokonam smutek”.

Wierze mu. Wierze w ciepło jego dłoni, w bicie jego serca, wierze że jestem dlaniego najważniejsza, że to co jest teraz, będzie jutro, będzie zawsze. <3

Wierze mu. Wierze w ciepło jego dłoni, w bicie jego serca, wierze że jestem dla
niego najważniejsza, że to co jest teraz, będzie jutro, będzie zawsze. <3

lecz gdy patrzysz na mnie milcząc ja też milczę, zamknę dziś więc oczy byle do jutra, żyjmy wbrew głupim mottom typu &#8216;życie to kurwa&#8217;, życie to frustrat niszczy duszę i serca, chcę coś powiedzieć znów się duszę i zwlekam, więc stójmy tak w milczeniu razem.

lecz gdy patrzysz na mnie milcząc ja też milczę, zamknę dziś więc oczy byle do jutra, żyjmy wbrew głupim mottom typu ‘życie to kurwa’, życie to frustrat niszczy duszę i serca, chcę coś powiedzieć znów się duszę i zwlekam, więc stójmy tak w milczeniu razem.

You think I can’t get hood like you
You motherfucker

(via elafacerawr)

Jesteśmy młodzi, łapmy chwilę.

Jesteśmy młodzi, łapmy chwilę.

myślisz, że mi pomożesz słowami “zapomnij”, “miej wyjebane”, “spróbuj”. myślisz do chuja, że nie próbowałem? skoro masz mi tak pisać, proszę cię nie pytaj co u mnie, jak z nią, daj mi spokój, daruj mi. to, że ty nie jesteś stała w uczuciach, nie znaczy, że ja też będę…

każdy chyba w życiu, posiadał człowieka, z którym łączyła go
tak cholernie dziwna więź. i nie było to uczucie - absolutnie
było to coś w rodzaju przywiązania.
checi powiedzenia wszystkiego, było to takie dziwne ” coś”
czego nie da się zapomnieć nigdy.

Bądź czasem stanowczy.
Podejdź z nienacka, oprzyj mnie o ścianę i całuj tak, żeby zabrakło mi tchu w piersiach.

Bądź czasem stanowczy.

Podejdź z nienacka, oprzyj mnie o ścianę i całuj tak, żeby zabrakło mi tchu w piersiach.

Czekam na wakacje&#8230;

Czekam na wakacje…

(via iamaniopl)

czekała, aż krew jej znów krążyć będzie równomiernie...

2 lata temu
Mógłbym przysiąc - była tutaj przed chwilą,ciężko dysząc trzymaliśmy się mocno.Chciałbym umieć Jej pokazać tą miłość,którą czuję nawet teraz mocniej niż na początku.Chciałbym pomóc Jej w nas jeszcze uwierzyć izawsze być przy Niej i być potrzebny.Rzeczywistość już mnie nie przeraża jak kiedyś, alebez Niej jestem pusty nawet gdy idę przed siebie.

Mógłbym przysiąc - była tutaj przed chwilą,
ciężko dysząc trzymaliśmy się mocno.
Chciałbym umieć Jej pokazać tą miłość,
którą czuję nawet teraz mocniej niż na początku.

Chciałbym pomóc Jej w nas jeszcze uwierzyć i
zawsze być przy Niej i być potrzebny.
Rzeczywistość już mnie nie przeraża jak kiedyś, ale
bez Niej jestem pusty nawet gdy idę przed siebie.

Jestem jak twarde narkotyki, totalnie w rytm muzyki &#8230;

Jestem jak twarde narkotyki, totalnie w rytm muzyki …

Poeta napisałby tom wierszy dla Ciebie,
ja jestem raperem i piszę wersy dla Ciebie,
przechowuję w głowie jasny portret Twój,
i tysiąc słów, a kiedyś Ci powiem że… “I’m In Love”
Chociaż serce czasem zimne jak bruk nad ranem,
a rozum chce je zagłuszyć i mówić za nie,
nie czas na racjonalność,
to zbrodnia emocje tłumić,
a mi jak Skaldom wszystko mówi że… “I’m In Love”
Nawet jeśli w tej minucie tylko,
a jutro obudzimy się obok wiedząc,
że noc to było wszystko i nic, nikogo nie wiń za to,
bo do miłości nie potrzeba czasu a namiętności,
i jeśli to jednak start choć nie umiem myśleć o jutrze,
wiem że jutro też chcę budząc się widzieć Twój uśmiech,
choć pewnie łóżko będzie puste, serce pełne,
całuję Twoje zdjęcie… “I’m In Love”

Jeśli chcesz wiedzieć coś o mnie to coś Ci zdradzę,
miłość dla mnie to huśtawka która stoi w równowadze,
bo chcę Cię z każdą wadą, nic nie zmienię,
mój narkotyku, mój tlenie,
nie jestem sam kiedy bębny grają, to kłamstwo,
bo potrzebuję Ciebie jesteś moją inspiracją,
jedno dno, brak intryg, pułapek, brak gier, brak masek,
Ty śpisz ja się patrzę,
słuchaj, to ważne zostań tu ja Ci włączę,
film Spike’a Lee w którym Danzel gra na trąbce,
dowiesz się więcej, czemu znikam na długie dni,
i czym dla mnie jest muzyka,
wiem że słowa mają moc której należy się szacunek,
ale gdy mówię wszechświecie, uwierz mi wiem co mówię,
trzydzieści dwa wersy nigdy wcześniej, nic później,
bo ja kocham a nie mówię.

Chciałbym wierzyć że o wiedzy płeć nie decyduje,
ale niestety Ty i ja nie jesteśmy w stanie zrozumieć,
pewnych spraw, pewnych wad, drobnych głupot,
Ty chodzisz dumna jak paw, lub jesteś zimną suką,
a nie załatwia się spraw wciąż się kłócąc,
uciekając w świat braw lub wciągając dym w płuco,
jestem świadom swoich wad ale Ty też popatrz w lustro,
jeśli dni te trafił szlag, nie łudź się, nie wrócą,
to hotel Savoy, część kolejna bo dni te trafił szlag,
a przyszłość jest ale już bez nas, smoking kingsajz,
szyba mokra, noc, ja piszę bit, gra a ona śpi obok

Chodź, zatańczymy dla Nas ten ostatni raz.
Tu na zgliszczach świata, Piękna, noc uniesie Nas do gwiazd
i zamalujemy wszechświat Nasz bez używania farb, 
akompaniamentem tętna rytmu serca nagich prawd…